sobota, 10 grudnia 2011

Świątecznie...

Przed Świętami zorganizowaliśmy w szkole wystawkę prac dziecięcych (dołożyłyśmy również swoje wytwory). Zrobiłam kilka kartek sama i trochę z dziećmi. Poczyniłam również bombki różnymi technikami.

Zdjęcia nie są mojego autorstwa, ale prace jak najbardziej.
Oczywiście z pominięciem tych kartek wykonanych przez dzieci.
Na zdjęciu jest pięć kartek dziecięcych.


O bombce quillingowej już pisałam. Praca wspólna. Kółeczka wykonaliśmy z dziećmi,
ja okleiłam

wtorek, 29 listopada 2011

Będą życzenia...

Kilka nowych kartek. Tym razem na kiermasz w mojej szkole. Mam już dziewięć, ale zamierzam zrobić jeszcze kilka.
Gałązka i świeczka zrobiona z sizalu naklejone na materiał.


Wykorzystałam tu elementy 3D
(księżyc, prezent, pierniczkowy ludek)

Wesołe reniferki.



Pierwsza prosta kartka z brokatową choinką. Szablon zrobiłam sama.


A to wszystkie kartki z brokatową choinką


Mam nadzieję, że niedługo pochwalę się kolejnymi kartkami.

sobota, 26 listopada 2011

Bombeczka...

Na choince trzeba też coś powiesić. Gdy w domu są koty, lepiej nie ryzykować wieszania szklanych cacek. Chinka może stać się drzewkiem wspinaczkowym kociaka lub może ucierpieć podczas gonitwy zwierzaków.  Polecam kolorową kulę inspirowaną quillingiem.  Pracochłonna, ale efektowna :-). Na styropianowej bombce kolorowe papierowe kółeczka.



Idą Święta, idą Święta...

Czas pomyśleć o świątecznych życzeniach. Żeby były niepowtarzalne i bardzo osobiste wyślę je na kartkach zrobionych własnoręcznie. Będę mogła wpisać sama życzenia dla każdego inne. Tego brak w gotowcach. Kupiłam dużo gotowych elementów, bloki, bibułę, wstążki i takie tam... :-), z których wykonałam na razie 10 kartek. To próbka moich wytworów,  wkład  w aukcję charytatywną. Mam nadzieję, że na wszystkie znajdą się amatorzy. Zebrane pieniądze będą przekazane na zakup wózka dla pewnego chłopca. Nadchodzące święta budzą we mnie pozytywne emocje i chęć dzielenia się. To na razie tyle. Więcej już niebawem.




niedziela, 25 września 2011

Mały jeż w "wielkim" mieście...

Któregoś wieczora wyszłam do pobliskiego sklepu na zakupy. Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam przed wejściem małego jeżyka. Też postanowił zrobić zakupy. Ludzie jeżdżą do lasu, to zwierzęta w przeciwną stronę.




Co widać i słychać w lesie


Z moich wakacyjnych wyjazdów do lasu mam kilka zdjęć grzybów. Jeszcze z sierpniowych wypadów. Te, które znam, zabrałam. Reszta została w lesie. Wczoraj pojechałam do lasu. Niestety - las wycięty. Nie minął miesiąc, a części lasu nie ma. Bierze w łeb orientacja po charakterystycznych punktach, bo ich po prostu nie ma. Nawet ukształtowanie terenu zmienia się rozjeżdżone ciągnikami. Mam jednak nadzieję, że w miejsce wyciętego, pojawi się nowy las. Szkoda tylko, że trzeba na niego czekać wiele lat. Mam nadzieję, że dożyję. ;-)
A oto moja galeria zdjęć grzybów zrobiona w lasach nieopodal mojego miasta. Zdjęcia robiłam aparatem w komórce, dlatego jakość zdjęć nie jest najlepsza.

Koźlarz czerwony


 

Jesienne róże...

Dawno nic nowego nie zrobiłam i nie zaglądałam tu. Od powrotu do pracy z dłuuugiego urlopu nie mam za wiele czasu. Nawet nie udaje mi się wyjeżdżać na grzyby, chociaż bardzo to lubię.
Teraz jednak zmobilizowałam się, bo chciałam zrobić bukiecik róż koleżance, która wychodziła za mąż. Szybko idzie wykonanie różyczek z brzegami zawijanymi metodą cukierkową. Teraz jednak ubiegła mnie w tym inna koleżanka. Nie chciałam się powtarzać i zrobiłam różyczki z pojedynczych płatków. Wymagają więcej pracy, ale wyglądają delikatniej :D




sobota, 20 sierpnia 2011

Mini album dla mamy

Zajęłam się trochę scrapbookingiem (dużo powiedziane). Dostałam od Eli (koleżanki z forum) materiały do zrobienia przestrzennych kwiatuszków, listeczki, małe kwiatki, motylki, aniołki. Wykorzystałam je do ozdobienia kartek do mini albumu. Do albumu wkleiłam zdjęcia ze spotkania mamy z siostrami
w ich rodzinnej miejscowości.











środa, 10 sierpnia 2011

Różyczki

Wczoraj dostałam wiadomość, że moja przesyłka wymiankowa dotarła do adresatki. Między innymi drobiazgami był bukiecik bibułowych róż.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Drewniana biżuteria

Zrobiłam jeden cały komplet i drugiego część. Biżuteria w panterkę jest dla córki. Kwiatowa bransoletka jest moja. Kończę projekt dekupażowo - bibułowy. Może niedługo pokażę.

środa, 3 sierpnia 2011

Różana wymiana

Na forum Kraina Czarów brałam udział w "różanej wymiance".
Pokażę co dostałam od Elli. Jakaż była moja radość, gdy dostałam kolczyki i bransoletkę (o różanych serwetkach nie wspomnę). A co zabawniejsze, wykonane przy pomocy takiej samej serwetki jakiej ja użyłam :-). I fajnie, bo widać dokładnie, że z takich samych materiałów można zrobić inaczej.
 





 
Bardzo  często noszę kolczyki i bransoletkę. Dzisiaj przedstawię swój prezent dla Beaci-24. Mam nadzieję, że będzie trochę nosiła. Wiem, że różowy nie każdemu się podoba, ale tak jakoś pasował mi do tematu.




 

Do lasu by się szło...

Co prawda jeszcze lato, ale już las wzywa... Oprócz prac wykonanych własnoręcznie w różnych technikach mam jeszcze jednego konika. GRZYBOBRANIE. Bardzo lubię chodzić po lesie, a jeśli przy okazji nazbieram trochę grzybów jest jeszcze fajniej. To zdjęcie zrobiłam aparatem w komórce. Płachetka kołpakowata popularnie zwana u nas niemką. 


Płachetka w środowisku naturalnym.

środa, 27 lipca 2011

Zabawa z papierem


Wczoraj zaczęłam skręcać rurki do papierowej wikliny. Może wiklina jest trwalsza w wyrobach, ale tu wchodzą w grę:
  • Wykorzystanie surowców wtórnych.
  • Papierowe rurki są bardziej miękkie od wikliny i nie potrzeba przy pleceniu tyle siły.
  • Wiklinę trzeba moczyć przed pleceniem, a w mieszkaniu w bloku nie ma na to warunków.
  • Gotowe wytworki z papierowej wikliny pomalowane i polakierowane są również trwałe (mam na myśli koszyczki i pudełka).
Na razie zrobiłam tylko jeden upleciony wazonik, ale mam zakusy na następne. :-)

piątek, 22 lipca 2011

Pierwsza biżuteria decoupage...

Zrobiłam sobie swoją pierwszą zdekupażowaną biżuterię. Bransoletkę i kolczyki. Wszelkie materiały miałam już dawno, tylko brakowało motywacji i  chęci.
Ale już jest... ta dammm...




 
Oba kolczyki są takie same. Pokazuję tu dwie strony.

sobota, 16 lipca 2011

Latem też czasem bywa chłodno... ;)

Dzisiaj skończyłam robić na drutach chustę z cieniowanego moheru. Będzie niezłą ozdobą i ocieplaczem do brązowego płaszcza. To moja pierwsza chusta. Dlatego jeszcze nie do końca jestem z niej zadowolona od strony technicznej. Następna będzie lepsza - mam nadzieję. :)





sobota, 2 lipca 2011

Anioły w prezencie

Dawno tu nie zaglądałam, ale pracuję sobie powolutku. Teraz trochę wolniej, bo lato, czas urlopów, spotkań i w domu mniej się jest. Lato, a ja miałam zamówienie na aniołki. Będą załącznikiem do upominku z okazji rocznicy ślubu. Miałam zrobić jednego, ale tak jakoś drugi wyfrunął mi spod szydełka. Ta dam... teraz anioły ze złotą i srebrną nitką.
Zdjęcia takie sobie, bo robione w pośpiechu i złoty anioł jeszcze całkiem nie wysechł. Jednak zanim doleci na miejsce będzie gotowy tak jak jego kolega. 


                             Tu jeszcze w trakcie formowania sukienki. Trochę inaczej niż srebrny.
                                        Lepszych zdjęć nie będzie, bo aniołki już odleciały :D

piątek, 17 czerwca 2011

Upominek na koniec roku szkolnego

5 czerwca  pokazałam bukiet, który będzie upominkiem od sześciolatka dla pani na zakończenie zerówki. Dla drugiej pani będzie aniołek. W każdym upominku będzie zakładka. W związku z tym, że zrobiłam trzy, pokazuję je zbiorowo. Ta bez wstążeczek jest dla mnie.



Aniołek - wzór, który wykorzystywałam wcześniej,
 ale ten jest świeżutko wydziergany. :)

niedziela, 5 czerwca 2011

Różanie

Znów bukiet z róż. Poprzedni (ten w rożku), znalazł się w rękach kogoś innego niż wcześniej planowałam. Może i dobrze, bo potrzebował np. wazonika. Teraz zrobiłam coś, co tego nie wymaga. Bukiecik z podwójną kryzą na dole.



piątek, 3 czerwca 2011

Wymiana na dzień dziecka

 Galeria wymiankowa na forum Kraina Czarów otwarta, więc mogę wstawićzdjęcia tego co dostałam i co wysłałam na Dzień Dziecka. Pierwszy raz podjęłam się wymiany, gdzie obowiązkowy był przedmiot ozdobiony decoupage. Można było też zrobić coś inną techniką, ale decoupage to był wymóg. Był również warunek co do motywu (lalka lub miś) oraz kolorów (dwa spośród trzech: czerwony, bordo, czarny).

Swojemu forumowemu dziecku wysłałam deseczkę do przypominajek z misiem trzymającym serce, kartkę na Dzień Dziecka oraz paczworkową zakładkę do książki . Poza tym serwetki i słodycze. Na zdjęciu pokazałam tylko swoje prace bez tzw. przydasiów. Na zakładce są lalki w strojach ludowych z regionów 
w których mieszkamy: Pomorze i Śląsk. Może nie są to stroje dokładnie z miejsca zamieszkania, ale przynajmniej z terenów charakterystycznych dla regionu :).  
 W motywach pojawił się miś i lalki oraz trzy wymagane kolory.




 Otrzymałam śliczny kuferek ze słodkimi misiami, bukietem róż, wypełniony krówkami (na zdjęciu zostało tylko część słodyczy) oraz całą masę serwetek.